Pewnego dnia szedłem z kolegami na lodowisko i pomyśleliśmy, że pójdziemy przez most kolejowy - i tak zrobiliśmy. Gdy byliśmy na końcu mostu kolejowego to zza zakrętu wyjechał pociąg, nie mogliśmy uciekać, bo był bardzo blisko (gdzieś koło 11m przed nami), więc skoczyliśmy na filar. Pech sprawił, że pod mostem szła moja mama z psem, ja nie miałem jak sie schować i gdy tylko pociąg przejechał, moja mama zobaczyła mnie przyklejonego do filaru...