Dowcipy :: Humor z ubezpieczalni

RSS



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 1, odsłon: 283

Byłem pewien,że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 10, odsłon: 283

Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Wracając do domu skręciłem omyłkowo we wjazd do innego domu i uderzyłem w drzewo, którego u mnie w tym miejscu nie ma.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

W szybkim tempie zbliżał się do mnie słup telegraficzny. Zaczęłam jechać zygzakiem, ale i tak słup trafił mnie, uszkadzając chłodnicę.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Jeszcze zanim na niego najechałem, byłem przekonany, że ten staruszek nie dotrze na drugą stronę ulicy.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem ten pan gruchnął na dach mojego samochodu.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Ten chłopak na drodze był jednocześnie wszędzie i nigdzie. Musiałem wiele razy skręcać, zanim w niego trafiłem.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Niewidzialny pojazd pojawił się znikąd, zderzył się ze mną i zniknął bez śladu.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Przejeździłem 40 lat i ze zmęczenia zasnąłem za kierownicą.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 283

Z początku powiedziałem policji, że nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 10, odsłon: 283

Na skrzyżowaniu niespodziewanie dostałem ataku daltonizmu.

fotograf ślubny Warszawa zdjecia ślubne Warszawa psychoterapia Warszawa blaszaki garaze blaszane salon kosmetyczny leszno parking lotnisko Gdansk auto czesci