Dowcipy :: Dowcipy i kawa³y o policjantach i z³odziejach

RSS



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Facet widzi policjanta prowadz±cego na sznurku kozê.
- Dok±d prowadzisz tego barana???
Policjant:
- To nie baran, to koza!
- Nie do ciebie mówi³em!!!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Po pogrzebie policjant chwali siê koledze:
- S³uchaj na tym pogrzebie by³y same ba³wany, gdy orkiestra zagra³a tylko ja poprosi³em wdowê do tañca.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Dwaj policjanci zastanawiaj± siê, co kupiæ komendantowi na urodziny:
- Mo¿e ksi±¿kê? - mówi jeden.
- Eee, co¶ ty, ksi±¿kê to on ju¿ ma.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Komendant policji zwo³a³ zebranie swoich podw³adnych i oznajmia:
- Kr±¿y o nas wiele dowcipów, ale nie przejmujcie siê tym. I tak 99 procent tych dowcipów jest niezrozumia³ych.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta:
- Co, deszcz pada?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Spotykaj± siê dwaj w³amywacze:
- Cze¶æ, stary! Nie móg³by¶ po¿yczyæ mi ze trzy miliony do zamkniêcia banku?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

- Proszê pani tu siê nie wolno k±paæ - mówi policjant wychodz±c zza krzaków do stoj±cej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie móg³ pan powiedzieæ gdy siê rozbiera³am?
- Rozbieraæ siê wolno...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

W nocy policjant wraca do domy i mówi ¿onie:
- Napad³a mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopn±³em ¿e mu kredki z tornistra wypad³y!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Jedzie go¶æ zygzakiem... w koñcu zatrzymuje go policjant i mówi:
- Prawo jazdy proszê!
- A co oddali¶cie mi?!!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Idzie Policjant i prowadzi pingwina za ³apê. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przypl±ta³ siê i nie wiem co z nim zrobiæ.
Kolega na to:
- Zaprowad¼ go do ZOO.
Po paru godzinach spotykaj± siê ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadzi³em go do ZOO, a teraz idziemy do kina.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

- Gdzie by³e¶ tak d³ugo?
- W komisariacie. Zatrzymali mnie, za wolno jecha³em.
- Od kiedy to zatrzymuj± za woln± jazdê?
- Radiowóz mnie dogoni³...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Przechodnia zaczepia trzech oprychów uzbrojonych w no¿e. ¯±daj± pieniêdzy. Napadniêty, nie trac±c g³owy, mówi:
- Lepiej uwa¿ajcie, znam judo, karate, kung fu...
Gdy napastnicy zniknêli w ciemno¶ciach, dodaje: ...i jeszcze parê innych japoñskich s³ów...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

¯ona policjanta wygl±da przez okno i krzyczy do mê¿a le¿±cego na kanapie:
- Józek tam kto¶ kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybieg³ na podwórko. Po chwili wraca do ¿ony.
- Z³apa³e¶ z³odzieja?!
- Wyrwa³ mi siê , ale zapisa³em numer samochodu.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

¯ona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza s³u¿by prewencyjnej) za¿yczyla sobie na rocznicê ¶lubu buty z krokodyla. Wiêc ten wybra³ siê do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszed³em nad ten Nil, szuka³em, szuka³em, szuka³em, a¿ wreszcie znalaz³em krokodyla. Wyskoczy³em z krazków, dopad³em gada, pa³a, gaz, pa³a, gaz, pa³a, gaz. Wreszcie krokodyl pad³. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow by³, skur..syn!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

W okolicy zw³ok nie znaleziono ¿adnych przedmiotów, które mog³y pos³u¿yæ do nag³ej ¶mierci.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Oskar¿ony r¿n±³ na mnie ubranie. Sukienki nie por¿n±³ gdy¿ zd±¿y³am siê rozebraæ.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

£apówki w postaci pieniêdzy przyjmowa³ do prawej kieszeni spodni mundurowych.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Powiadomiony przez sklepow± o w³amaniu uda³em siê od razu na miejsce. Przed sklepem na rozsypanym popiele stwierdzi³em ¶lady. Nie mo¿na by³o rozpoznaæ czy s± to ¶lady cz³owieka czy kota. Musia³y to jednak byæ ¶lady kota, gdy¿ po wej¶ciu do sklepu zauwa¿y³em wewn±trz siedz±cego kota, który siê ró¿nie bawi³, a na moje wej¶cie nie zareagowa³. W sklepie pe³no by³o wydzielin od kota. Nic z towaru nie brakowa³o tylko by³y na pod³odze rozsypane papierosy. Na pewno papierosy te kot wzi±³ sobie do bawienia. Dlatego stwierdzi³em, ¿e w³amanie nie mia³o miejsca, a tylko kot w sklepie rozrabia³ i sklepowa niepotrzebnie z³o¿y³a doniesienie.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

On dotyka³ j± na wersalce w po³owie odcinka pomiêdzy kolanami a brzuchem.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 67

Pan docent powiedzia³, ¿e ¿ona pana doktora to laboratoryjna piii.... Wobec tego pan doktor uderzy³ pana docenta i powiedzia³, ¿eby pan docent w pracy zajmowa³ siê czym¶ innym. W rozmowie z w/wym. dowiedzieli¶my siê, ¿e wynik³a wspólna awantura miêdzy tymi osobnikami, którzy byli w stanie nietrze¼wym. Powody awantury trudno by³o ustaliæ, bo obie strony mia³y racjê.

fotograf ¶lubny Warszawa zdjecia ¶lubne Warszawa psychoterapia Warszawa blaszaki garaze blaszane salon kosmetyczny leszno parking lotnisko Gdansk auto czesci