Dowcipy :: Dowcipy i kawa³y o policjantach i z³odziejach

RSS



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policja poszukuje dwóch uciekinierów z wiêzienia i jednego uciekiniera z zak³adu dla psychicznie chorych.
W parku jeden z policjantów podchodzi do podejrzanie szeleszcz±cego drzewa i pyta:
- Jest tam kto?
- Æwir, æwir! To ja, wróbelek!
Policjant kiwa g³ow± ze zrozumieniem i podchodzi do drugiego drzewa.
- Jest tam kto?
- Kra, kra! To ja, wrona.
- Acha - mówi policjant i podchodzi do trzeciego drzewa.
- Jest tam kto?
- Muuuu!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Czterech facetów gra w parku w bryd¿a. Podchodzi do nich policjant i mówi:
- Fajna gra! Mogê popatrzeæ? Mo¿e siê nauczê?
- Siadaj pan.
Po kilku minutach:
- Wiecie co? Ju¿ umiem! Tym razem rozdajcie karty na piêciu!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Prokurator przes³uchuje policjanta, który uciekaj±cego z³odzieja rani³ w nogê:
- Dlaczego nie u¿y³ pan broni z ostr± amunicj±, tylko strzela³ do uciekaj±cego z ³uku?
- By³ ¶rodek nocy, nie chcia³em nikogo zbudziæ!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policjant podchodzi do p³acz±cego na ulicy ch³opca.
- Dlaczego p³aczesz?
- Bo siê zgubi³em.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadzili¶my siê do nowego mieszkania.
- To powiedz chocia¿, jak siê nazywasz!
- Nie pamiêtam. Wczoraj mama znowu wysz³a za m±¿...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi o ich dokumenty. Gdy otrzyma³ dowód pierwszego, czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. Dobrze. A teraz proszê o pana dowód.
Po chwili znów czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. O, panowie s± braæmi!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Do p³acz±cego w parku policjanta podchodzi mê¿czyzna i pyta:
- Dlaczego pan p³acze?
- Zgubi³ siê mój pies patrolowy.
- Proszê siê nie martwiæ. Na pewno odnajdzie drogê do komisariatu!
- On tak. Ale ja???



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Pijany facet le¿y w parku na trawie obok tabliczki z napisem:
"Nie deptaæ trawników". Podchodzi do niego policjant i pyta gro¼nie:
- Przecie¿ tu pisze, ¿e nie mo¿na deptaæ trawników!
- Ja nie depczê, ja le¿ê.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypróbowa³o go ju¿ tysi±ce klientów z ca³ego ¶wiata!
- Nie, dziêkujê. Wola³bym raczej co¶ nie u¿ywanego...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policjant wraca pó¼nym wieczorem do domu i mówi ¿onie:
- Napad³a na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie mia³e¶ ze sob± pistoletu? - dopytuje ¿ona.
- Oczywi¶cie, ¿e mia³em, ale dobrze go ukry³em!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Przychodzi policjant do sklepu papierniczego.
- Poproszê d³ugopis.
- Jaki?
- Nooo... Taki do wypisywania mandatów!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

W zaspie ¶nie¿nej le¿y pijak. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Wstawaj kole¶, bo zamarzniesz!
- Co¶ ty! Po Borygo?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

¯ona wys³a³a mê¿a-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzinie policjant wraca do domu z pust± siatk±.
- Nie by³o cytryn?
- By³y. Kupi³em pó³ kilo i w drodze powrotnej chcia³em sprawdziæ, czy s± dobre. Bo sprzedawczyni tak dziwnie na mnie patrzy³a, jakby te cytryny by³y stare i zepsute. No wiêc jedn± spróbowa³em i okaza³a siê kwa¶na. Sprawdzi³em po kolei cytryny i wszystkie okaza³y siê kwa¶ne! Wiêc co mia³em robiæ? Wyrzuci³em je do ¶mietnika, wróci³em siê do sklepu i powiedzia³em ekspedientce, co o niej my¶lê!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Na dworcu centralnym w Warszawie punki bij± siê ze skinami. Zaj¶cie obserwuje t³um gapiów i policjant. W pewnej chwili jaka¶ starsza pani z t³umu podchodzi do policjanta i mówi:
- Móg³by pan skoñczyæ tê g³upi± i ha³a¶liw± zabawê!
- To niemo¿liwe. Z tego co wiem, oni bawi± siê w wojnê trzydziestoletni±.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzêsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Je¼dzi pani od prawej do lewej krawêdzi jezdni jak pijana!
- Panie w³adzo - co¶ strasznego, tak siê przerazi³am! Jadê sobie spokojnie, a¿ tu nagle przede mn± drzewo! No ba³am siê potwornie, ¿e w nie uderzê, wiêc skrêci³am gwa³townie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadê! Wiêc skrêci³am jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, wiêc znowu skrêci³am, ¿eby nie uderzyæ...
Policjant zagl±da do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszê pani. To tylko od¶wie¿acz powietrza!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Przychodzi policjant do kasy i mówi:
- Poproszê bilet do Rabce.
Kasjerka do niego, nie do Rabce tylko do Rabki. A policjant na to:
- Czy by³a pani kiedykolwiek w Rabki???



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Id± dwaj policjanci ulic± i znajduj± na niej lusterko. Pierwszy patrzy i mówi:
- Ty ja chyba tego idiotê sk±d¶ znam.
Po chwili drugi patrzy i mówi:
- Ty durniu to przecie¿ ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje¿d¿a radiowozem komendant i mówi:
- Poka¿cie co tam macie.
Po chwili komendant mówi:
- Co wy kretyny w³asnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa³ lusterko i uda³ siê w stronê domu. Bêd±c w domu córka przeszuka³a mu kieszenie i znalaz³a lusterko spojrza³a i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochankê!!!
- Poka¿ mi to!!!
¯ona po chwili mówi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet byæ o co zazdrosna!!!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Za krzakami na autostradzie skry³ siê patrol policji. Wszyscy jad± bardzo szybko i po kolei p³ac± mandaty. W pewnej chwili przejecha³a wolno syrenka i policjanci postanowili daæ jej kierowcy nagrodê okr±g³± stówkê.
- Co pan zrobi z t± nagrod±? - spytali.
- Wreszcie zrobiê prawo jazdy - odpowiedzia³.
- Niech pan go nie s³ucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy - wtr±ci³a ¿ona.
Babcia:
- A mówi³am ci Stasiu, ¿e kradzionym autem daleko nie zajedziesz!
Na to dziadek wychodzi z baga¿nika:
- Czy to ju¿ Austria?!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkê.
- Przekroczy³a pani sze¶ædziesi±tkê!
- Ale¿ sk±d. To ten kapelusz tak mnie postarza.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Dwaj z³odzieje po w³amaniu do du¿ego sklepu odzie¿owego sortuj± garderobê, odk³adaj±c do du¿ych toreb wszystko co, stanowi wiêksz± warto¶æ. Nagle jeden ze z³odziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
- Spójrz! Kosztuje 200z³! Przecie¿ to rozbój w bia³y dzieñ!
- Racja, to zwyk³e z³odziejstwo.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 86

Ile jest dowcipow o policjantach?
- Ten jeden - reszta to prawda.

fotograf ¶lubny Warszawa zdjecia ¶lubne Warszawa psychoterapia Warszawa blaszaki garaze blaszane salon kosmetyczny leszno parking lotnisko Gdansk auto czesci