Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki?
- ALL RIGHT!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Co to jest? poeta, blondynka, poeta
Odpowiedz: Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Przychodzi diahoerator do obstruktora i pyta:
- Jak tam?
- Rzadko....
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Gościu słyszy stukanie patrzy za okno, a tam zbieg okoliczności.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Czy to prawda doktorze, że jeżeli ktoś umrze we śnie, to dowie się o tym dopiero rano?
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: GOL!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Zaufać Ci?
- uffuff.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
- Co jesz ?
- Wątróbkę.
- Daj kawałek.
- E tam. Same kości.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Pyta się jeden facet drugiego:
- Czy ja gdzieś pana nie widziałem?
- Możliwe, ja tam często bywam.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy: lot próbny.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Siedzą dwa pampersy w więzieniu i jeden mówi: spokojnie nic z nas nie wycisną!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny, zarośnięty idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni:
- Mietek zjesz śniadanie?
A facet wali się w łeb i mówi:
- Mietek!!!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Poszedł facet na zawody w baloniarstwie i nieźle wypadł.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Wyjrzał żołnierz z za okopów i coś mu do łba strzeliło.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza:
- Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna ... patrzy a tam
ścieżka biegnie do lasu...
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 102
Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep...?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep...?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep...?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
- Rycerzu a może byśmy się popiep...?
- Popiep... bo popiep... ale skąd ja mam zielonego konia?